"Jeśli czytaliście „Gorączkę”, wiecie, jak wygląda walka z kłusownikami w Afryce. To uzbrojone oddziały z noktowizorami, śmigłowcami i karabinami snajperskimi, które bez mrugnięcia okiem zabijają ludzi i mordują zwierzęta dla trofeów...
Walka z kłusownikami - w obronie nosorożców
...Organizacja Traffic monitorująca handel zagrożonymi gatunkami podała niedawno, że ostatni nosorożec zachodnioafrykański został zastrzelony przez kłusowników. Tylko w RPA zginęło w tym roku ponad 400 sztuk. Na południu Afryki została jeszcze śladowa ilość czarnych nosorożców – jeśli nie zaczniemy ich ratować, te zwierzęta przestaną istnieć w ciągu kilku lat.” - www.tomekmichniewicz.pl
Imire to rezerwat znajdujący się w samym sercu Zimbabwe. Został on stworzony, aby chronić nosorożce przed kłusownikami. Szacuje się, że co roku kłusownicy zabijają około 600 nosorożców i istnieje poważne ryzyko, że do 2020 roku czarne nosorożce wyginą zupełnie.
Zwierzęta te są bestialsko zabijane wyłącznie dla zdobycia ich rogów, którym pewne kultury przypisują duże właściwości lecznicze. Sproszkowany róg nosorożca jest bowiem uznawany za panaceum na wszelkie dolegliwości, a wartość kilograma sproszkowanego rogu osiąga zawrotne sumy, sięgające 60.000 dolarów. Naukowe badania nie wykazują żadnych właściwości takiego specyfiku, jednak nie ma to znaczenia dla osób wierzących w ich wyjątkową „moc”.
Aby uchronić zwierzęta przed kłusownikami, którzy mordują je wyłącznie dla pieniędzy, pracownicy rezerwatu sami wycinają im rogi, by obniżyć wartość nosorożców. Niestety jak się okazuje, to nie zniechęca kłusowników. Nadal zabijają oni zwierzęta, aby zdobyć nawet tą niewielką podstawę rogu, która pozostała po jego wcześniejszym wycięciu.
4 lata temu w rezerwacie doszło do masakry. Elitarna grupa uzbrojonych kłusowników napadła na rezerwat, makabrycznie wystrzelano w zagrodach nosorożce i okaleczono ich opiekunów. Przeżył tylko jeden 6 tygodniowy malec, którego podczas nocnej masakry kłusownicy nie zauważyli. Nadano mu imię TANTENDE. Stał się on symbolem walki o przetrwanie nosorożców. Od jego imienia nazwano powołany komitet Tatende, który zbiera fundusze na rzecz uzyskania pomocy dla rezerwatu i ratowania nosorożców.
Walka o nosorożce, jest dla pracowników rezerwatu ich misją, jest walką o przetrwanie dla tych dzikich zwierząt, ale niejednokrotnie także walką o własne życie, ponieważ kłusownicy są bezwzględni, doskonale wyszkoleni i uzbrojeni w karabiny maszynowe.
Aby zwiększyć szanse nosorożców, pracownicy rezerwatu za dnia podążają za zwierzętami, a w nocy starają się zamykać je w specjalnych zagrodach, by pilnować ich bezpieczeństwa. Są wyposażeni w karabiny i noktowizory i przygotowani na atak kłusowników.
Dzięki zebranym funduszom podczas akcji „Projekt: nosorożce” będzie można wesprzeć rezerwat w ich działaniach, zbudować odpowiednie ogrodzenia, zamontować systemu monitoringu oraz wszczepić implany GPS w rogi nosorożców, które umożliwią ich szybką lokalizację. To bardzo ułatwia ich ochronę, ponieważ nosorożce potrafią oddalać się o 100 km, a ich wytropienie trwa od kilku do kilkunastu dni.
Jeżeli chcesz pomóc nosorożcom, możesz wpłacić pieniądze na konto akcji:
BZ WBK Bank Zachodni
22 1090 1883 0000 0001 1664 0733
Komitet Tatende
Ul. Chmielna 32/22a
00-021 Warszawa
Wszystkie wpłacone przez Was pieniądze zostaną przeznaczone na: wsparcie rezerwatu, budowę odpowiedniego ogrodzenia, montaż systemu monitoringu, implany GPS w rogi nosorożców. Od Was zależy życie nosorożców!
Dwie osoby, które wpłacą największe kwoty na konto akcji, pojadą z Tomkiem Michniewiczem do Zimbabwe na wyprawę życia. Będziecie spać w buszu, tropić dzikie słonie, jeździć na patrole po sawannie, poznacie nosorożca Tatende. Konkurs trwa do marca 2012.
SZCZEGÓŁY KONKURSU NA STRONIE: www.tomekmichniewicz.pl
Źródło: Artykuł powstał na podstawie relacji z wyprawy Tomasza Michniewicza prezentowanej w Dzieńdobry TVN
Foto: tomaszmichniewicz.pl


