Wielka Księga Triskel'a
liczba wizyt: 1769
English translation at the bottom of entries.
Opowiadanie Mistrz Aidan Cass jest zbiorem opowieści o Wampirze, Wiedźmie i Fakirze. Ich losy splotły się nieoczekiwanie - z czego nie są zbyt zachwyceni. Dzięki talizmanowi razem przemierzają przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, z nudów, braku innych zajęć i chęci dogryzania sobie na wzajem nie cofną się przed niczym.
Tym sposobem powstała Wielka Księga Triskel'a czyli zbiór opowiadań widzianych moimi oczyma Fakira - ucznia,pomocnika, osobistego „ciecia” Mistrza Aidana Cass'a, jak również strażnika potężnego Talizmanu. Zapraszam wszystkich do przeniesienia się z nami w czasie i życzę miłego czytania Pozdrawiam Fakir
11 maj 2012 20:07:41
komentarze: 0
Następnego dnia myjąc się w sadzawce obmyślałem plan działania. Musiałem odbić Mistrza z rąk tych parszywych trupożerców i odzyskać talizman. Jeśli dobrze wszystko zrozumiałem to zarówno Aidan jak i talizman powinni znajdować się w pobliżu ratusza miejskiego czyli katowni, tam gdzie przebywa kasztelan. Z całą pewnością sam osobiście będzie chciał...
06 maj 2012 22:23:17
komentarze: 0
Odwróciłem się na pięcie i na gardle poczułem ostrze noża. Jeden ze strażników z ironicznym uśmiechem triumfu podniósł lekko ramiona w górę i lekko przechylił głowę na bok dając mi w ten sposób do zrozumienia iż moja sytuacja jest więcej niż beznadziejna. Ktoś krzyknął: - dawaj go tutaj ! Zdążyłem wychwycić spojrzenie Aidana,...
03 maj 2012 21:51:04
komentarze: 0
Fakir: - wydawało mi się że głębiej go Mistrz zakopał Aidan: - spójrz pod nogi imbecylu i pomyśl trochę za nim coś powiesz Mistrz mamrotał pod nosem jakieś przekleństwa. Spojrzałem pod nogi i zauważyłem że stałem na rozbitym glinianym naczyniu. Mistrz wcześniej mówił, iż talizman zakopany jest w glinianym naczyniu 30 cm w ziemi pod kotłem. Nagle wyrwało mi...
24 kwiecień 2012 23:08:12
komentarze: 0
Aidan miał zmartwioną minę:- prawa ręka Kazika powiadasz ? Nawet jeśli interesowała by się nami jego lewa stopa i... o zgrozo jego wątroba, to co z tego ?Trędowaty:- ostrzegłem was. To już nie istotne co zrobicie i dokąd się udacie ponieważ znajdą was i zabiją.Aidan:- mnie nie tak łatwo zabić, a mojemu pomocnikowi wszystko jedno więc jak widzisz nie przejmujemy się...
22 kwiecień 2012 22:55:33
komentarze: 0
Zmierzaliśmy w stronę miasta. Tuż przed murami miasta natknęliśmy się na obóz trędowatych. Fakir:- Mistrzu, jeśli byśmy się przebrali w łachy trędowatych łatwiej by się nam było poruszać bez obaw o to by nas rozpoznano.Mistrz:- może i masz rację lecz trudno by się nam było poruszać po mieścieFakir:- najbardziej zależy nam na przedostaniu się niezauważonym...
05 kwiecień 2012 10:34:02
komentarze: 0
W poprzedniej części:"...Po chwili zostaliśmy tylko ja i Aidan. Fakir:- gdzie się Mistrz podziewał tak długo ?! Zostałem ranny w tyłek!Aidan:- pokaż no tą „dupną” ranę.Odwróciłem się tyłem do Mistrza, zsunąłem gacie do kolan, wypiąłem tyłek i po chwili usłyszałem:- no to masz pecha „wąski”. Dostałeś zatrutą strzałką i jeśli...
01 kwiecień 2012 13:24:31
komentarze: 2
Traciłem kontakt ze światem i odpływałem w głęboki sen. Z coraz większym trudem łapałem oddech. Przez mgłę widziałem krzątającego się w pobliżu Aidana. Bez talizmanu Mistrz nie cofnie czasu. Nie uniknę śmiertelnego trafienia zatrutą strzałką. Może Aidan zna jakiś specyfik czy odtrutkę na truciznę krążącą w mych żyłach ? Nie czułem bólu, nie czułem...
26 marzec 2012 23:36:27
komentarze: 0
Aidan kontynuował:Zajadli ludzi przez setki lat dlatego uodpornili się na chorobę kuru . Ludzki mózg jest bardzo złożony i jeśli naprawdę mocno w coś wierzysz i jeszcze mocniej wbijesz sobie do głowy cel do którego dążysz – i poniekąd jesteś trochę pierdolnięty – w mózgu zachodzą pewne zmiany. Stajesz się silniejszy, mężniejszy...
21 marzec 2012 20:30:42
komentarze: 1
Fakir:musimy dopaść tego typa, żeby nikomu nie pisnął słowa o nasAidan:o nas ? Nawet nas nie widział. Wystraszył się kiedy „ puściłem do niego oczko” i pognał przed siebie. Nie ma sensu się nim przejmować. Zresztą w kuchni jego kompani mówili że z „chudego” wiele pożytku nie mają więc mu nie uwierzą, a jedyny dowód leży pod twoimi...
15 marzec 2012 21:06:08
komentarze: 0
Wyszarpałem gacie z łychy i zasłoniłem się : Fakir:Fakir ptaszka ni mabo tu cholerna zimaMistrzowi nawet ciepło nie pomożeBo gęba i tak brzydka nawet na mrozie Aidan dodał z rozbawieniemhumoru ci widzę nie brakujeZałożyliśmy mokre śmierdzące łachmany. Gdy Aidan zakładał płaszcz z kołnierza wypadło oko i zatrzymało mu się na włosach.Fakir:wiem że musimy...
12 marzec 2012 10:45:19
komentarze: 0
Słyszałem kroki zbliżające się w moim kierunku. Przełknąłem ślinę i powtarzałem w myślach: „ idźcie gdzie indziej, idźcie gdzie indziej”. Niestety nie poskutkowało. Dwoje typków stanęło tuż przed wnęką gdzie leżałem. Chrapliwy głos:myślisz że załatwili młodego kucharza ?Basowy głos:jeśli by go kto ukatrupił nie umarłby z uśmiechem na ustach i...
09 marzec 2012 21:41:03
komentarze: 0
Fakir: gdzie myśmy u licha trafili ? To jakaś świątynia ?Aidan się roześmiał:tak z całą pewnością to świątynia, a ten na środku to kapłan trzymający kropidełko, święcąc tym sposobem zmarłych.Teraz już wiedziałem co się tak naprawdę stało. Mistrz śmiejąc się pod nosem chodził po ogromnej sali przyglądając się wszystkiemu uważnie.Zacząłem łączyć z sobą...
07 marzec 2012 21:11:54
komentarze: 0
Aidan niczym nie zrażony kontynuował monolog: …..jestem dobrej myśli że już niebawem natrafimy na......Fakir:- yhmmmOdchrząknąłem głośno. Mistrz obrócił się w moją stronę i rzekł :jestem z ciebie dumny lecz mieliśmy usunąć wszelkie ślady naszej obecności tutaj, a nie brać się za remonty posadzkiFakir:odkryłem tajemne przejście Mistrzu.Mistrz lekko zmieszany...
05 marzec 2012 22:15:31
komentarze: 0
Ja wszedłem frontowym wejściem, a Aidan oknem z tyłu budynku. Delikatnie uchyliłem drzwi, które podczas moich wielkich starań nawet nie skrzypnęły. Na wprost widziałem Aidana wdrapującego się przez okno. Kiwnąłem głową dając w ten sposób znak aby sprawdził czy nie ma nikogo po mojej prawej stronie. Mistrz rozejrzał się i stwierdził że nikogo nie ma, po czym...
04 marzec 2012 21:36:08
komentarze: 0
Fakir:komuś ważnemu nadepnęliśmy na odcisk. Wynika z tego, iż komuś bardzo zależy aby prawda nie wyszła na jaw.Aidan:masz rację. Lecz najważniejsze jest to, iż w śmierć Anny zamieszanych jest co najmniej kilka osób, a nie jak sądziliśmy na początku tylko nasza tajemnicza postać.Musimy zachować szczególną ostrożność ponieważ tak jak mówiłeś tylko...


